2018-01-18 15 stycznia 2018 r. odeszła śp. Wanda Krukowska Łotwa

Z ogromnym bólem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Wandy Krukowskiej, która była wieloletnim prezesem Związku Polaków na Łotwie. Nie ma słów by opisać żal i współczucie, jakie w tej chwili czujemy.


Aktywny działacz na rzecz odrodzenia ruchu polonijnego na Łotwie w okresie przemian ustrojowo-politycznych. Jedna z założycielek Związku Polaków na Łotwie i jego prezes w latach 2000-2012, założycielka i wieloletnia prezes oddziału ZPŁ w Rzeżycy.

Założycielka Polskiej Szkoły Podstawowej w Rzeżycy aktywnie działająca na rzecz odrodzenia oświaty polskiej na Łotwie. Inicjatorka wielu ważnych wydarzeń kulturalnych (przeglądów, festiwali, wystaw, tournée polskich i polonijnych artystów po Łotwie i za granicę).

Pomysłodawczyni i główny organizator dorocznego Festiwalu Kultury Polskiej w Posiniu.

Członek Rady Konsultacyjnej ds. Mniejszości Narodowych przy Prezydencie Łotwy. Za swoją działalność odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi, odznaką honorową "Zasłużony dla Kultury Polskiej" i Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w środę, 17.01.2018 r. o godz. 10:00 w kościele p.w. Matki Boskiej Bolesnej w Rzeżycy. To wielka strata dla całego środowiska Polaków na Łotwie.




KONDOLENCJE PREZESA STOWARZYSZENIA "WSPÓLNOTA POLSKA"
DARIUSZA BONISŁAWSKIEGO



WANDA KRUKOWSKA


Wanda Krukowska pochodziła z rodziny osiadłej od pokoleń w nadbałtyckim kraju. Urodziła się w 1943 roku w Rydze, w której trwała właśnie okupacja niemiecka. W stolicy Łotwy, już w czasach sowieckich, chodziła do szkoły, później studiowała także biologię na Łotewskim Uniwersytecie Państwowym im. Pēterisa Stučki (ob. Uniwersytet Łotewski). – W Rydze spotkała swego przyszłego męża i wyjechała z nim na stałe do Rēzekne, czyli po polsku Rzeżycy – mówi portalowi zw.lt Ryszard Staniewicz z Dyneburga, obecny przewodniczący Związku Polaków na Łotwie. Krukowska podjęła w Łatgalii pracę jako kierowniczka laboratorium medycznego, gdzie była zatrudniona do ostatnich lat.

"Moja rodzina mieszka na Łotwie od 130 lat. Języka polskiego nauczyłam się przede wszystkim dzięki koleżankom ze szkoły, które motywowały mnie do nauki. Na Łotwie było lżej niż w innych krajach byłego ZSRR. Mieliśmy otwarte kościoły, choć nie wszystkie. O tym, jak były to dziwne czasy, może świadczyć fakt, że ślub brałam o 5 rano" – opowiadała o sobie w 2006 roku "Gościowi Lubelskiemu" (regionalny dodatek do "Gościa Niedzielnego"). "Za czasów ZSRR zamknięto wszystkie polskie szkoły, więc język i tradycje zachowaliśmy dzięki rodzicom i Kościołowi" – dodawała. W wywiadzie do książki Leszka Wątróbskiego i Jacka Leońskiego "Diaspora kobiet polskich" Krukowska przepraszała za swój kresowy akcent, motywując to, że po 1945 roku na Łotwie sowieckiej nie było polskich szkół. Ci, którzy ją spotkali potwierdzają jednak, że po polsku mówiła wyśmienicie.

Gdy upadał Związek Sowiecki, a na Łotwie zaczęło się odrodzenie narodowe, Wanda Krukowska zorganizowała oddział Związku Polaków na Łotwie w Rzeżycy. "Na pierwszym zebraniu założycielskim ZPŁ było 15 osób. Do kogoś zatelefonowaliśmy, ktoś dowiedział się z gazety, bo było ogłoszenie w gazecie. A potem już było spotkanie bożonarodzeniowe, to już było 150 osób. To o czym marzyliśmy całe życie, raptem udało się zrealizować" – mówiła w 2014 roku w wywiadzie dla Programu Bałtyckiego Radia Wnet. Z inicjatywy Wandy Krukowskiej powstał także działająca do dziś polska szkoła w Rēzekne.

Oprócz pracy zawodowej w laboratorium i działalności na rzecz Polaków w Łatgalii, przez trzy lata zasiadała w radzie miejskiej Rzeżycy (1994-1997). Później jeszcze wielokrotnie kandydowała do samorządu jako członek drużyny łotewskich narodowców z partii TB/LNNK. Wreszcie w 2000 r. Krukowska została wybrana na przewodniczącą Związku Polaków na Łotwie. Była najdłużej sprawującą swoją funkcję działaczką – kierowanie organizacją przekazała Ryszardowi Stankiewiczowi dopiero w 2012 r. Wszyscy podziwiali jej energię do pracy. Mimo ambicji potrafiła się przyznać do porażek.

– Największa moja porażka i to, co najbardziej boli, to że nie udaje się w Rydze, w centrum miasta, założyć Domu Polskiego – mówiła w 2014 r. Programowi Bałtyckiemu. – Nie takiego wielkiego jak w Wilnie, ale brakuje ryskim Polakom miejsca do spotkań – dodawała innym razem. Żałowała także, że w Rzeżycy nie ma zespołu tanecznego jak w Dyneburgu. Po wyborze Ryszarda Stankiewicza na lidera Polaków na Łotwie pracowała jeszcze na rzecz związku jako jego wiceprezes i członek zarządu. "Obecnie ZPŁ w Rēzekne liczy ponad 80 osób. Ta liczba się zmniejsza. Nowych członków mało przybywa. Są wystawy, koncerty, spotkania. To już wtedy człowiek nie odczuwa takiej potrzeby, że musi coś robić sam. Wszystko gotowe jest. Ponieważ młodzież studiuje, wyjeżdża, to oni rozpływają się po całym świecie…" – opowiadała Radiu Wnet o sytuacji Polaków w Łatgalii.

Przez długi czas Wanda Krukowska zasiadała w radzie ds. mniejszości narodowych przy prezydencie Łotwy. Zawsze pozytywnie wypowiadała się o państwie łotewskim i prawach Polaków, które zostały w nim zapewnione. Nie chciała, by Polacy dołączali do grona narzekających na swój kraj i dali się politycznie rozgrywać sąsiadom. – Mieszkamy w demokratycznym, młodym, odnowionym niepodległością państwie. Z tego powodu wyłaniają się problemy. Krzywdzeni jednak nie jesteśmy – mówiła w 2006 roku.

Za swoją działalność została odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi, odznaką honorową "Zasłużony dla Kultury Polskiej" i Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. – Pani Wanda była osobą pogodną i energiczną. Z zapałem organizowała i wspierała każdą polską imprezę kulturalną i każde przedsięwzięcie – mówi zw.lt Ryszard Stankiewicz. – Łączyła Polaków na Łotwie dzięki organizowanym festiwalom kultury polskiej w Posiniu, festiwalom kolęd i pastorałek w Krasławiu, przez udział w festiwalach mniejszości narodowych w miastach łotewskich, gdzie są skupiska Polaków; była obecna we wszystkich oddziałach ZPŁ na Łotwie, na ich imprezach, dołożyła ogromnie dużo starań, aby reprezentować łotewskich Polaków w Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych. Była stałą uczestniczką chóru polskiego "Jutrzenka" w Rēzekne. Troszczyła się o organizację dobrych wakacji dla polskiej młodzieży szkolnej z całej Łotwy, organizując wspólnie ze szkołami polskimi na Łotwie obozy letnie – dodaje Irēna Lieģeniece, twórczyni polskiej audycji "Nasz Głos" w łotewskim radio.

– Zawsze uśmiechnięta twarz pani Wandy, pozytywny nastrój sprzyjał przyjaznej rozmowie. Pani Wanda bardzo dużo czytała. Podczas wycieczek z grupą ze Związku Polaków przejmowała nieraz rolę przewodnika. Posiadała dużą wiedzę o wydarzeniach historycznych, społecznych, kulturowych – wspomina obecna prezes ZPŁ w Rzeżycy Bernadeta Geikina-Tołstowa.

Źródło życiorysu: http://zw.lt/kultura-historia/







facebook