SWP




2022-09-28 Fotosista - w nie tak starym kinie
wystawa plenerowa
Polska

Franciszka i Tomasz Troszczyńscy, Krzysztof Hoffmann, Zarząd Fundacji Znaki Pamięci oraz Zarząd Stowarzyszenia "Wspólnota Polska" mają zaszczyt zaprosić na otwarcie wystawy plenerowej

Fotosista - w nie tak starym kinie
Nieznane fotografie i fotosy z lat 1958 - 1977

Poświęconej twórczości fotoreportera Jerzego Troszczyńskiego
w 90 rocznicę jego urodzin i 45 rocznicę śmierci.

3 października 2022 o godz. 17:30
Dom Polonii w Warszawie
ul. Krakowskie Przedmieście 64




Jerzy Troszczyński

Jeden z najbardziej znanych fotoreporterów filmowych w dziejach naszej kinematografii. Początkowo, od 1957 roku publikował reportaże z podróży, lecz już rok później zaczął dokumentować pracę filmowców na planie. Pierwszymi filmami, których realizację udokumentował były: „Zamach” Passendorfera, „Rancho Texas” Berstowskiego i „Orzeł” Buczkowskiego. Dość szybko reportaże z planów stały się jego specjalnością. W 1960 roku rozpoczął współpracę z „Ekranem” i „Wiadomościami Filmowymi”, lecz już wkrótce jego zdjęcia z planów, wśród których nie brakowało osobnych sesji, które robił aktorom i reżyserom, zaczęły ukazywać się w większości periodyków ilustrowanych i w książkach o filmie.

W latach 1970-71 był członkiem redakcji „Magazynu Filmowego”, a po jego upadku związał się z tygodnikiem „Film”. To w nim rozwinął skrzydła. „Troszcz – tak go wszyscy nazywaliśmy – wspomina Bożena Janicka, wieloletnia kierowniczka działu krajowego w „Filmie”. Dosyć szybko zaczął współpracować z Elą Dolińską, która dla „Filmu” pisała różne teksty i zaczęli razem jeździć na plany filmowe. Ona pisała relacje, on robił reportaże zdjęciowe. Troszcz był inteligentny, koleżeński, szybko wsiąknął w życie redakcji i co dla nas bardzo ważne – miał świetne kontakty. Z połową reżyserów i aktorów był na „ty”. Środowisko filmowe znało go i ceniło. A my dzięki temu mieliśmy praktycznie co tydzień świetne zdjęcia autorstwa Troszcza”.

To pewnie również dzięki sympatii, którą wśród filmowców cieszył się Troszczyński oraz pewnym jego zdolnościom aktorskim, pojawiał się często na ekranie, grając epizody. Łatwo go dostrzec zwłaszcza w scenach z udziałem fotoreporterów, na przykład w „Nie lubię poniedziałku” Chmielewskiego – masywna sylwetka Troszczyńskiego zawsze górowała nad innymi. W „Zwycięstwie” Passendorfera zdarzyło mu się nawet statystować w mundurze esesmana…

Niedługo po jego śmierci do kin wszedł film „Antyki” Krzysztofa Wojciechowskiego, w którym zagrał małą rolę magika. Troszczyński był bowiem także wybitnym iluzjonistą, który pod scenicznym pseudonimem Remigiusz występował w spektaklach dla dzieci i pokazach iluzji dla dorosłych.

Zmarł w wieku zaledwie 45 lat. Zostawił po sobie archiwum z kilkudziesięcioma tysiącami negatywów, które na przełomie 1981 i 1982 roku kupiła Filmoteka Narodowa.

Był odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi i Srebrną Odznaką Zasłużonego Działacza Związku Zawodowego Pracowników Kultury i Sztuki.






POLECAMY





STOWARZYSZENIE "WSPÓLNOTA POLSKA" - SYGNATARIUSZ KAMPANII SPOŁECZNEJ
"JEST NAS 60 MILIONÓW"







Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2022

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów