SWP

STOWARZYSZENIE "WSPÓLNOTA POLSKA"




TEKST ODCZYTYWANY MASZYNOWO:  
 Polska    2026-09-09     Czas czytania ok.: 11 min. "ŻUKIEM DLA ŻYCIA" CZYLI WYPRAWA SERCEM KIEROWANA

Siedem osób, ponad 1500 kilometrów trasą wiodącą bocznymi drogami Polski i Litwy oraz legendarny, 64-letni Żuk A06 z 1962 roku. 4 września z Krakowa wystartowała wyjątkowa wyprawa – „Żukiem dla Życia”. To nie jest zwykły przejazd z punktu A do punktu B, lecz prawdziwa „pielgrzymka dobra, miłosierdzia i nadziei”. Celem jest zebranie 350 tysięcy złotych, czyli kwoty niezbędnej do pokrycia pełnego miesiąca funkcjonowania jedynego stacjonarnego hospicjum dla dzieci i dorosłych na Litwie.

PRZYSTANEK DOM POLONII STOWARZYSZENIA "WSPÓLNOTA POLSKA" W WARSZAWIE

Całą akcję gorąco wspiera Stowarzyszenie "Wspólnota Polska" (SWP). Dzisiaj ekipa podróżująca zabytkowym Żukiem dotarła do Warszawy, gdzie znalazła gościnę w Domu Polonii SWP przy Krakowskim Przedmieściu. Szczególnego wymiaru temu przystankowi nadał fakt, że rolę gospodarza miejsca pełni Sebastian Jaworowski, członek Zarządu Krajowego SWP, będący jednocześnie jednym z liderów zespołu akcji „Żukiem dla Życia”.

„Jako Stowarzyszenie 'Wspólnota Polska' z dumą i całego serca otwieramy drzwi Domu Polonii na Krakowskim Przemieściu dla tej wyjątkowej ekipy. - mówi Sebastian Jaworowski. Nasza misja to łączność z Polakami na całym świecie, a hospicjum w Wilnie, stworzone przez siostrę Michaelę Rak, to jeden z najpiękniejszych dowodów polskiej solidarności, miłosierdzia i bezinteresownej miłości. To miejsce, w którym pomoc niesiona jest każdemu – bez względu na pochodzenie czy wyznanie – ale żeby mogło funkcjonować, potrzebuje naszego wspólnego wsparcia. Ta niezwykła podróż wiekowym Żukiem pokazuje, że kiedy łączy nas cel większy od nas samych, nie ma rzeczy niemożliwych. Każdy kilometr tej trasy to głos za życiem, godnością i nadzieją. Gorąco zachęcam wszystkich do dorzucenia swojej cegiełki do tej zbiórki. Pokażmy, że serca Polaków w kraju i za granicą biją zgodnym rytmem – wesprzyjmy akcję 'Żukiem dla Życia' i pomóżmy naszym bliźnim.

POMYSŁ NA WAGĘ ŻYCIA

Pomysł na akcję narodził się całkowicie oddolnie. Wszystko zaczęło się od wizyty jednego z inicjatorów, Marcina, w Wilnie przed tegorocznym Kongresem Miłosierdzia. Gdy dowiedział się od założycielki placówki, że chorym zapewnia się tam całkowicie bezpłatną opiekę, zadał pytanie: jak to możliwe, by tak ogromna instytucja działała bez pobierania jakichkolwiek opłat? Siostra odpowiedziała krótko: państwowa kasa chorych pokrywa tylko połowę kosztów, a resztę trzeba po prostu „wyprosić i wyskrobać”. Ta rozmowa stała się iskrą. Do Marcina natychmiast dołączył Kamil ze słowami „wchodzę w to!”, a wkrótce wokół projektu zgromadził się ponad 30-osobowy zespół wolontariuszy, w tym siedmioosobowa załoga kierowców i podróżników, a wśró nich nasz kolega Sebastian Jaworowski, wielki przyjaciel hospocjum, jednocześnie członek Zarządu Krajowego Stowarzyszenia "Wspólnota Polska".

PIELGRZYMKA NA CZTERECH KÓŁKACH

Wyborowi pojazdu przyświecała głębsza idea. Zamiast nowoczesnego, komfortowego auta, wolontariusze postawili na ikonę polskiej motoryzacji z fabryki w Lublinie. Żuk A06 z 1962 roku ma wprawdzie więcej uroku niż koni mechanicznych, ale ma też niesamowitą moc zjednywania ludzi. Przyciąga wzrok, budzi wspomnienia, wywołuje uśmiech i staje się idealnym pretekstem do rozmowy.
Trasa została celowo wydłużona. Zamiast najkrótszej drogi, ekipa wybrała wariant wieloetapowy, prowadzący m.in. przez Kraków, Łagiewniki, Niepołomice, Bochnię, Rzeszów, Stalową Wolę, Radom, Warszawę, Łomianki, Płońsk, Mławę, Działdowo, Łomżę, Białystok, Augustów i Soleczniki, aż po sam finisz w Wilnie, zaplanowany na 13 września.
To nie jest zwykły przejazd typu „jedziemy i tyle”. Chcemy dać świadectwo w jak największej liczbie miejsc – tłumaczy Piotr Szymański, zaangażowany w organizację wyprawy. – Zahaczamy o firmy, samorządy, parafie i spotykamy się z ludźmi. Na pokładzie Żuka podróżuje trzech muzyków, którzy po drodze grają kameralne koncerty. Każdy dzień zaczynamy mszą świętą, opowiadamy o wolontariacie, wartości życia i misji hospicjum.
Reakcje na trasie przechodzą najśmielsze oczekiwania – ludzie witają załogę z wielką otwartością, oferują noclegi, a lokalni partnerzy i kierowcy deklarują bezpłatne tankowanie wiekowego pojazdu. Akcję medialnie i społecznie wspierają także znane osobowości, w tym aktorki Joanna i Kamila Moro.



WILEŃSKI DOM PEŁEN BEZINTERESOWNEJ MIŁOŚCI

Cel wyprawy jest niezwykle poruszający. Hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki w Wilnie to miejsce absolutnie wyjątkowe na mapie Litwy. Zostało stworzone i od lat jest prowadzone przez Polkę, s. Michaelę Rak ze Zgromadzenia Jezusa Miłosiernego – postać niezwykłą, odznaczoną m.in. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz tytułami „Polak Roku” i „Chluba Litwy”.
Placówka dysponuje 18 łóżkami dla dorosłych oraz 12 w osobnym budynku dla dzieci. Prowadzi także hospicjum domowe, docierające do chorych w ich własnych czterech ścianach. Rocznie otacza opieką ponad 400 pacjentów i ich rodziny. Zespół tworzy ponad 90 wysoko wykwalifikowanych pracowników i rzesza wolontariuszy.
Najważniejszą zasadą miejsca jest całkowita bezpłatność: 0 zł za opiekę – zawsze i bez wyjątku. – W wileńskim hospicjum nie liczy się narodowość, język czy wyznawana wiara. Pomoc niesiona jest każdemu człowiekowi w potrzebie. Jak powtarza siostra Michaela: „za miłość się nie płaci” – podkreślają organizatorzy.
Utrzymanie tak dużej infrastruktury i personelu to koszt rzędu 9 milionów złotych rocznie. Ponieważ litewski system zdrowotny pokrywa zaledwie połowę tej sumy, każdego miesiąca placówce brakuje około 350 tysięcy złotych. I właśnie równowartość tego jednego „bezpiecznego miesiąca” zamierzają przywieźć wileńskim Aniołom uczestnicy akcji „Żukiem dla Życia”.



KAŻDY MOŻE OKAZAĆ WIELKIE SERCE

Przed startem i na pierwszych etapach trasy udało się już zebrać ponad 100 tysięcy złotych, ale walka o pełną kwotę wciąż trwa. Główne wsparcie finansowe zbierane jest drogą elektroniczną – oficjalną zbiórkę internetową koordynuje polska Fundacja Aniołów Miłosierdzia na portalach Zrzutka.pl (zrzutka.pl/nmzhxx) oraz Fundatorres.pl.

Dla osób, które preferują tradycyjne formy pomocy, załoga Żuka wozi ze sobą puszki kwestarskie, do których wolontariusze zbierają datki podczas spotkań na trasie. Codzienne relacje z przebiegu tej niezwykłej podróży można śledzić w mediach społecznościowych pod profilem @zukiemdlazycia (Facebook, Instagram, TikTok, YouTube).



PODSUMOWUJĄC

Co

charytatywny przejazd Żukiem A06 z 1962 r. połączony ze zbiórką dla hospicjum w Wilnie

Kiedy

4–13 września 2026 — start w Krakowie, 13.09 meldunek w hospicjum w Wilnie

Trasa

ponad 1500 km bocznymi drogami przez Polskę i Litwę.

Środek lokomocji

Żuk to legenda polskich dróg — produkowany w Lublinie w latach 1959–1998, woził wszystko: chleb, listy, ekipy budowlane. Nasz egzemplarz — A06 z 1962 roku — ma 64 lata i więcej uroku niż koni mechanicznych.

Cel

wsparcie jedynego na Litwie stacjonarnego hospicjum dla dzieci i dorosłych; oficjalna zbiórka Fundacji Aniołów Miłosierdzia: zrzutka.pl/nmzhxx

Ekipa

7 osób; setki wspierających, akcja oddolna


WSZYSTKO CO NALEŻY WIEDZIEĆ O AKCJI


AKCJĘ WSPIERA STOWARZYSZENIE "WSPÓLNOTA POLSKA"
I POLONIJNA AGENCJA INFORMACYJNA



OPRACOWANIE/TEKST NA LICENCJI CC BY-ND
POLONIJNA AGENCJA INFORMACYJNA
ZDJĘCIE: AKCJI "ŻUKIEM DO ŻYCIA"



TŁUMACZENIE MASZYNOWE

TŁUMACZENIE DŁUŻSZYCH TEKSTÓW MOŻE POTRWAĆ CHWILĘ...