
Naród, który traci pamięć, traci sumienie. – te mocne słowa Zbigniewa Herberta zwykliśmy odnosić do minionych dziejów naszej ojczyzny, a jednak nadal mają wymiar aktualny, bo gdy los boleśnie doświadcza naszych rodaków mieszkających w Ukrainie – dodajmy, nie z wyboru, to nie emigranci, ale zrządzenia historii przesuwającej granice bez jakiegokolwiek respektu dla tradycji - winniśmy im pamięć i solidarność. Niewiele a jednocześnie tak dużo. Jak ją okazać?... Odpowiedź znaleźli ludzie dobrej woli zmobilizowani przez Górnośląski Oddział Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” pod przewodnictwem Alicji Brzan-Kloś, po raz kolejny już organizującej dedykowaną polskim dzieciom, z polskich rodzin, wielkanocną akcję "Tabliczka czekolady na Kresy".
Czekolada - "lek na smutek" - jak mawiał Zbigniew Herbert może sprawić cuda. Rozprasza się, przynajmniej na chwilę, cień wojny - obawy przed bombardowaniem, obawy o życie własne i bliskich, o to co może wydarzyć się następnego dnia. To przecież materialnie taki drobiazg, a jak wielki symbol naszej pamięci o najmłodszych rodakach, z którymi łączymy się myślą w wielkanocnym oczekiwaniu na Zmartwychwstanie Pańskie dające tak potrzebną nadzieję.
Co więcej – wiemy jaki będzie skutek naszej akcji, bo to nie pierwszy raz kiedy spieszymy z darami dla najmłodszych. Tylko w 2025 roku do polskich uczniów w Ukrainie, szkół z polskim językiem nauczania, szkołach sobotnich prowadzonych przez organizacje polskiej mniejszości narodowej, polskich parafiach w obwodach lwowskim i Stacjach Pomocy Charytatywnej "Dobre Serce" prowadzonych przez Górnośląski Oddział SWP wraz z Zespołem Pomocy Kościołowi na Wschodzie pojechało w okresie wielkanocnym ponad 20 tysięcy tabliczek czekolady. Wówczas w akcję włączyła się cała Polska wraz ze środowiskami polonijnymi - w tym oczywiście Polonia z Belgii. W roku 2024 słodkich tabliczek było ponad 17 tysięcy. Tendencja wzrostowa bardzo nas cieszy!
A jak jest w tym roku? Tradycyjnie nie zawiodła belgijska Polonia koordynowana w akcji przez Barbarę Wojdę Prezes Polskiej Macierzy Szkolnej a zarazem Prezydenta Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych. Bo "razem możemy sprawić, że na twarzach dzieci pojawi się uśmiech. Mały gest, wielkie serce" – przekonywała Pani Prezes. W akcję włączyli się nasi rodacy z Czech i Niemiec. W czeskim PZKO zbiórkę koordynowała Helena Legowicz. W Berlinie zbiórkę prowadziło Zjednoczenie Polaków, Ferdynand Domaradzki którego wspierały Kluby Sportowe FC Polonia, Szkoła Europejska z Małgorzatą Kohn oraz indywidualni darczyńcy. Całość koordynowała Polska Rada w Berlinie.
W Polsce głównymi ośrodkami zbiórki był Toruń, Gryfino, Kraków, Szkoła Orląt Lwowskich w Opolu (stały sprzymierzeniec wszystkich akcji Górnośląskiego oddziału SWP), Towarzystwo Miłośników Lwowa w Katowicach, placówki edukacyjne w Katowicach, Bytomiu, Chorzowie, Zabrzu, Bielsku Białej, Parafia Rzymsko Katolicka św. Jerzego w Goczałkowicach wraz ze Szkołą Podstawową nr 1, (niemal 1000 tabliczek czekolady), Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk””, Uniwersytet Śląski Wydział Prawa, Akademia Humanitas, Oddziały „Wspólnoty Polskiej” we Wrocławiu, Częstochowie, Bielsku Białej, Toruniu, Gryfinie, Krakowie, Caritas Gliwice i Katowice (ponad cztery tysiące tabliczek), Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Konferencji Episkopatu Polski na czele z naszym przyjacielem ks. Leszkiem Kryżą, bytomski Bank Żywności w którym nad logistyką czuwał pan Stanisław Rosół i oczywiście Górnośląski Oddział „Wspólnoty Polskiej” gdzie wszystko się zaczęło i gdzie na bieżąco czuwała nad zbiórką Skarbnik Alicja Brzan-Kloś. Wymieniać można długo
30 marca wyjechały pierwsze transporty z Bielska do Lwowa oraz z Katowic do obwodu Drohobyckiego oraz okolicznych wiosek jak też z Częstochowy do obwodu winnickiego. Urząd Miasta Bytom zabezpieczył transport do granicy. W pakowaniu czekolad udzielił pomocy pan Stanisław Rosół z wolontariuszami z Banku Żywności w Bytomiu. Na granicy czekolady odebrał ks. Proboszcz Mirosław Lech, który rozwiezie je do polskich dzieci na terenie obwodu drohobyckiego Ukrainy. Paczki dotrą też do dzieci w Chersoniu.
Święta Wielkiej Nocy, w polskiej tradycji jedne z najważniejszych dni w roku, niosące nadzieję i radość ze zmartwychwstania Jezusa, któremu zawierzamy swoje losy. Dla naszych Rodakom w Ukrainie będzie to czas niezwykle trudny. Wojna - wynik rosyjskiej agresji - trwa już 4 lata i mimo, że społeczeństwo bohatersko walczy z najeźdźcą, liczba ofiar nadal rośnie, dramat heroizm ma swoją ogromną cenę. Potrzebna jest solidarność i wsparcie, z naszej strony w pierwszym rzędzie wobec Rodaków, którzy po raz kolejny wystawieni zostali na ciężką próbę historii. Zagrożenia życia swojego i bliskich, niepewności jutra, często utraty wszystkiego co z trudem w ciągu życia zdobyli ten lęk towarzyszy im na co dzień. Czy wielkanocne święta chociaż na chwilę złagodzą tą traumę?
Wiele zależy od nas - naszej solidarności i wierności chrześcijańskiej nauce. Możemy podarować Rodakom nadzieję i pamięć. Odbierając nasze dary będą wiedzieli, że ktoś ich wspomina w świątecznym czasie, że nie zostali sami, opuszczeni - to przecież ewangeliczne przesłanie Świąt Wielkiej Nocy, które możemy zrealizować wobec naszych sióstr i braci.
Dlatego oprócz słodyczy dla dzieci, Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Konferencji Episkopatu Polski – oddział w Katowicach wraz z Górnośląskim oddziałem „Wspólnoty Polskiej” zakupił dla Stacji Pomocy Medycznych „Dobre Serce” artykuły medyczne, oraz paczki żywnościowe dla obłożnie chorych.
Dla przypomnienia dodamy, że Stacje Pomocy Charytatywnej "Dobre Serce" powstały w 2021 roku - z inicjatywy Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie i Górnośląskiego Oddziału Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” - w czterech ukraińskich miastach - w Stryju, Borysławiu, Samborze i Żytomierzu. W ramach Stacji działają wypożyczalnie sprzętu rehabilitacyjnego i punkty wydawania środków czystości, higieny osobistej, opatrunków i wyrobów medycznych służące lokalnej społeczności, w tym wielu naszym rodakom, którzy będąc w trudnej sytuacji z powodu wieku, choroby i samotności, bardzo potrzebują często podstawowej pomocy.
TŁUMACZENIE DŁUŻSZYCH TEKSTÓW MOŻE POTRWAĆ CHWILĘ...