
Dzisiaj, w piątą rocznicę osadzenia w kolonii karnej w Nowopołocku „więźnia sumienia” Andrzeja Poczobuta, w Białymstoku odbyła się kolejna – podobnie jak co miesiąc – akcja solidarnościowa z naszym rodakiem, zorganizowana przez Związek Polaków na Białorusi oraz Podlaski Oddział Stowarzyszenia "Wspólnota Polska".
Tradycyjnym i symbolicznym zarazem miejscem protestu był plac Jana Pawła II gdzie ustawiona jest na stałe instalacja z wizerunkiem Poczobuta. Kilkadziesiąt osób przypomniało, że więzienie nie oznacza zapomnienia, a pamięć stanowi pokojową formę oporu, nacisku na Mińsk i czytelny sygnał siły polskiej mniejszości.
Andrzej jest dla nas przykładem tego, jak ma się zachować człowiek w tak niełatwych warunkach - mówił mediom Marek Zaniewski ze Związku Polaków na Białorusi. Prawdopodobnie dzisiaj Andrzej znowu zostanie umieszczony w karcerze […] w takich warunkach nie siedzi prawie nikt z więźniów politycznych na Białorusi – dodaje. Białorusini rozumieją, na ile Andrzej jest ważną osobą dla Polski, dlatego cena jego wyjścia z więzienia, uwolnienia, jest bardzo wysoka. Jakie warunki oni stawiają Polsce, my tego nie wiemy. Wiemy to, co widzimy - że Andrzej nadal jest w więzieniu – podsumowuje Zaniewski.
Wyjaśnijmy, że karcer na Białorusi oznacza pojedynczą celę, w której warunki są bardzo trudne - nie ma materaca, osadzony śpi na deskach lub metalowej ramie łóżka, ponadto nie może ani pisać, ani otrzymywać listów od rodziny.
- Wyraźnie wszystko wskazuje, że Andrzej Poczobut jest osobistym więźniem Aleksandra Łukaszenki. On go traktuje na zupełnie specyficznych, innych niż pozostałych więźniów reżimu zasadach. (...) Jest fizycznie wyniszczony, choruje, ale duchowo pozostaje niezłomny - mówił w Polskim Radiu Białystok Robert Tyszkiewicz, Koordynator ds. Polonii i Polaków za granicą w Kancelarii Senatu .
Mimo przebywania w fatalnych warunkach kolonii karnej w Nowopołocku, braku kontaktu z bliskimi i fizycznego wyniszczenia, Andrzej Poczobut nie daje się złamać. Polska i Unia Europejska mówią wspólnym głosem: najpierw wolność dla więźniów politycznych, potem normalizacja stosunków. – dodawał Tyszkiewicz.
Robert Tyszkiewicz pytany – co musi się wydarzyć by Andrzej Poczobut odzyskał wolność twierdzi, że:
Musi być dobra wola dyktatora Aleksandra Łukaszenki. Jak widać ani stronie polskiej, ani stronie amerykańskiej nie udaje się doprowadzić do jego uwolnienia i to pomimo już kilkukrotnych prób. Za każdym razem jesteśmy w kontakcie z naszymi amerykańskimi partnerami, oni doskonale wiedzą, kto jest na polskiej liście numer jeden, jeżeli chodzi o więźniów politycznych na Białorusi. Wyraźnie wszystko wskazuje, że Andrzej Poczobut jest osobistym więźniem Aleksandra Łukaszenki. On go traktuje na zupełnie specyficznych, innych niż pozostałych więźniów reżimu zasadach.
Należy dodać, że Polski rząd zapewnia, że prowadzi działania dyplomatyczne na rzecz uwolnienia dziennikarza, jednak szczegóły rozmów pozostają niejawne. Aleksandr Łukaszenka już kilkukrotnie dawał do zrozumienia, że traktuje działacza polskiej mniejszości jako polityczną kartę przetargową, np. mówiąc publicznie, że mógłby zostać wymieniony na działaczy białoruskiej opozycji, którzy uciekli z kraju przed jego zemstą.
W przeddzień tej smutnej rocznicy Stowarzyszenie „Wspólnota Polska” wystosowało do Polonii i Polaków za granicą apel. Przypomnijmy:
Polska historia dobitnie wykazała naszą wrażliwość na kwestie sprawiedliwości społecznej, wolności, poszanowania godności ludzkiej, solidarności z ciemiężonymi. Dlatego Stowarzyszenie „Wspólnota Polska” zwraca się z prośbą do Organizacji Polonijnych, Rodaków na całym świecie o – raz jeszcze – wystosowanie apelu o uwolnienie więźnia sumienia Andrzeja Poczobuta.
25 marca mija piąta rocznica uwięzienia Andrzeja Poczobuta, polskiego działacza mniejszości narodowej w Białorusi, skazanego po upolitycznionym procesie na 8 lat pobytu w kolonii karnej.
Bezpodstawne zarzuty wskazywały jakoby na „działania mające na celu wzniecanie wrogości i nienawiści na tle narodowościowym, religijnym i społecznym” oraz „wzywanie do działań na szkodę Białorusi”.
Bezprawie jakie spotkało Andrzeja Poczobuta potępione zostało przez społeczność międzynarodową, czego wyrazem jest m.in. przyznana mu w 2025 roku przez Parlament Europejski Nagroda im. Sacharowa za Wolność Myśli – najwyższe wyróżnienie w tej kategorii dla osób i organizacji broniących praw człowieka i podstawowych wolności.
Apelujemy o natychmiastowe uwolnienie więźnia sumienia Andrzeja Poczobuta. Nie możemy być obojętni wobec tej niesprawiedliwości, bądźmy solidarni z naszym Rodakiem Andrzejem Poczobutem.
Tomasz Różniak
Przewodniczący Zarządu Krajowego
Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”
Warszawa 24 marca 2025 r.
Andrzej Poczobut urodził się w 1973 roku w obwodzie grodzieńskim na Białorusi. Ukończył uniwersytet w Grodnie i później, na początku lat 2000., zaczął pracować dla mediów białoruskich. Przez wiele lat współpracował z polskimi mediami, w tym z "Gazetą Wyborczą" i TVP Polonia, relacjonując sytuację na Białorusi. Za krytyczne wypowiedzi na temat Alaksandra Łukaszenki trafiał do aresztu i stawał przed sądem (w 2011 roku usłyszał wyrok w zawieszeniu).
Ponownie dziennikarz został zatrzymany 25 marca 2021 roku. Władze białoruskie przypisały jego działaniom - polegającym na kultywowaniu polskości i publikowaniu artykułów w mediach - znamiona "rehabilitacji nazizmu". Był długo przetrzymywany w areszcie – najpierw w Żodzinie i w Mińsku, a potem w Grodnie, gdzie po zakończeniu "śledztwa" oczekiwał na proces, który rozpoczął się 16 stycznia 2023 r., a 8 lutego 2023 r. zapadł wyrok ośmiu lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Poczobut został osadzony kolonii w Nowopołocku, która ma opinię jednego z najgorszych więzień na Białorusi. Apelacja została odrzucona przez białoruski Sąd Najwyższy.
W grudniu 2025 roku Poczobut został laureatem Nagrody im. Andrieja Sacharowa, przyznawanej przez Parlament Europejski. To najwyższe wyróżnienie Unii Europejskiej w dziedzinie praw człowieka. Nagrodę odebrała w imieniu ojca jego córka - Jana. Andrzej Poczobut ma dwoje dzieci - Janę i Jarosława.
Wówczas, na uroczystości w Parlamencie Europejskim byłą obecna Prezes Oddziału Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” Anna Kietlińska, prowadząca SOS Białoruś – Centrum Pomocy Humanitarnej
Nagroda im. Sacharowa dla Andrzeja Poczobuta to wyjątkowe wyróżnienie, które z perspektywy nas, Polaków mieszkających w Polsce, zwłaszcza w Białymstoku, i na Grodzieńszczyźnie na Białorusi, jest szczególnym symbolem. Przez ponad pięć lat apelujemy do różnych decydentów, do mediów, żeby nagłaśniać sytuację Andrzeja Poczobuta i więźniów politycznych, którzy są osadzeni na Białorusi, mimo że wiele osób opuściło więzienie. Andrzej Poczobut jest działaczem polonijnym, dziennikarzem, który został skazany przez Alaksandra Łukaszenkę i wpisany na listę terrorystów za swoją działalność i postawę społecznika. […] To, że Andrzej Poczobut zostaje nagrodzony, to jest wyraźny sygnał, że to, co do tej pory robili, miało sens i zasługuje na pamięć i przede wszystkim na szacunek ludzi wolnych..
W listopadzie 2025 roku Poczobut został odznaczony przez prezydenta Karola Nawrockiego Orderem Orła Białego.
W 2024 r. władze białoruskie zwolniły z więzień grupę więźniów politycznych, ale nie było wśród nich Poczobuta. W 2025 roku uwolniono kolejne grupy więźniów po rozmowach w Mińsku z przedstawicielami USA . 19 marca poinformowano o uwolnieniu przez władze 250 osób i ogłoszono zniesienie części sankcji amerykańskich wobec Mińska. Również tym razem Poczobut nie znalazł się wśród wypuszczonych na wolność.
OPRACOWANIE: POLONIJNA AGENCJA INFORMACYJNA
ZDJĘCIA: WŁADYSŁAW TOKARSKI
TŁUMACZENIE DŁUŻSZYCH TEKSTÓW MOŻE POTRWAĆ CHWILĘ...