POLSKIE OBYCZAJE

Niedziela Palmowa

Ostania niedziela Wielkiego Postu, otwierająca Wielki Tydzień, w Polsce nazywana także Kwietną lub Wierzbną, rozpoczyna cykl najważniejszych obrzędów i uroczystości bezpośrednio już związanych z Wielkanocą, z obchodami Męki i Zmartwychwstania Chrystusa. Kościół świeci w tym dniu tryumfalny wjazd Chrystusa do Jerozolimy, dokąd przybył wraz z uczniami na święto Paschy i - jak podaje Pismo święte - witany był przez wielkie tłumy ludzi wołających : Hosanna Synowi Dawidowemu, błogosławiony , który idzie w Imię Pańskie dla naszego zbawienia i rzucających na drogę, i pod kopytka osiołka, na którym jechał, gałązki oliwne i palmowe.

Najważniejszą uroczystością kościelna Niedzieli Palmowej są procesje z palmamii. Procesje te, jako pierwsi obchodzili, już w IV w., chrześcijanie jerozolimscy. Później w V i VI w. przyjęły się one także w Kościele zachodnim. Sam zaś obrzęd święcenia gałązek zielonych czyli palm wielkanocnych, wprowadzono do liturgii Niedzieli Palmowej w XI w.


W całej Polsce, w Niedzielę Palmową do wszystkich kościołów podążają wierni z palmami w ręku. Święci się je na każdym nabożeństwie, a po sumie (głównym nabożeństwie niedzielnym) odbywają się uroczyste procesje z palmami. Potem przynosi się je do domów na błogosławieństwo boże i aby zdobiły nasze mieszkania i stoły w okresie świątecznym.

Palmy - najczęściej w Polsce spotykane - to pionowe bukiety i bukieciki, różnej wysokości, w których koniecznie muszą znaleźć się gałązki wierzbowe o tej porze roku okryte srebrzystymi, puszystymi baziami (zwanymi także kotkami lub bagniątkami). Wierzba uważana jest bowiem za roślinę miłującą życie, ponieważ rośnie w najgorszych nawet warunkach, łatwo się przyjmuje, a ucięta, włożona do wody gałązka wierzbowa i nawet pozostawiona w wilgotnym kącie wierzbowa miotła, szybko wypuszczają zielone listki; symbolizuje więc zmartwychwstanie i życie.

Do palmy wkłada się także rośliny wiecznie zielone: gałązki tui, świerku, bukszpanu, borówek leśnych, cisu a przybiera się ją jeszcze kolorowymi wstążeczkami i suszonymi lub sztucznymi kwiatkami.

Bardzo popularne są w Polsce palmy wileńskie, mające kształt kolorowych wysmukłych bukietów lub barwnych pałek (zwanych wałkami), różnej wysokości i grubości, z misternie układanych suszonych kwiatów, farbowanych kłosków różnych traw i mchów. Niegdyś ten typ palm występował głównie w okolicach Wilna oraz na przygranicznych terenach polsko – litewskich. Obecnie palmy wileńskie są znane w całej Polsce.

W kilku regionach Polski: w Karpatach Zachodnich, na Ziemi Sądeckiej i Tarnowskiej, w okolicach Myślenic, Bochni i Wieliczki, a także w Polsce północno - wschodniej, na Kurpiach robi się palmy szczególnie piękne, wysokie i okazałe, bo osiągające niekiedy 2 i 3 metry wysokości. Te wysokie palmy występują w dwóch zasadniczych odmianach. Na południu Polski są to pęki długich prętów wierzbowych, leszczynowych lub wiklinowych, w kilku miejscach przewiązanych giętką wierzbową wicią, zwieńczone wielkim barwnym bukietem - czubem z kwiatów bibułkowych, wierzbowych bazi, bukszpanu i świerku oraz długich kolorowych wstążek. Na szczycie takiej palmy umieszcza się zazwyczaj pozłocisty krzyżyk. Palmy kurpiowskie natomiast przypominają wysokie kwietne słupy, na całej długości ozdobione zielenią i kolorowymi kwiatami z bibuły.

W tradycji Kościoła palma symbolizuje zarówno męczeństwo jak i tryumf, a zatem i Mękę i chwalebne Zmartwychwstanie Jezusa oraz nieśmiertelność duszy ludzkiej. Procesje z palmami wyrażają więc głębokie treści religijne. Są jednak również pięknym widowiskiem, zwłaszcza w tych regionach i miejscowościach, które słyną z palm wysokich, np. w Łysych na Kurpiach, w Lipnicy Murowanej, czy w Tokarni k. Myślenic.

Procesja w Tokarni, w Niedzielę Palmową, idąca wokół drewnianego, zabytkowego kościoła, zasługuje na uwagę także i dlatego, że połączona jest z wożeniem drewnianej figury Chrystusa jadącego na osiołku. Obrzęd ten i wizerunek Chrystusa zwano niegdyś Jezuskiem Lipowym, Dębowym lub Palmowym.

Procesje z Jezuskiem Palmowym, w przeszłości odbywające się we wszystkich kościołach i na dziedzińcach kościelnych, znane były w Polsce już w XV w. Pisał o nich wspomniany wcześniej Mikołaj Rej z Nagłowic. Wózeczki z umieszczoną na platformie figurą Jezusa ciągnęły najznaczniejsze osobistości (w Krakowie np. rajcy miejscy i najzamożniejsi mieszczanie), a towarzyszące im tłumy wołały :Hosanna! i rzucały pod koła wózka kwiaty i gałązki wierzbowe. Podniosły ten zwyczaj dość szybko jednak zmienił się w hałaśliwą zabawę, podczas której krzyczano niepobożnie:

Jedzie Jezus, jedzie
Weźmie żur i śledzie,
Kiełbasy zostawi i pobłogosławi.

Wobec czego, w 1780 r., władze kościelne wydały zakaz wożenia figurki, zwłaszcza w kościołach, i z czasem zaniechano tego zwyczaju. Pozostała po nim, pochodząca z Szydłowca, XVI - wieczna rzeźba Jezusa jadącego na ośle, znajdująca się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie i odbywający się w Tokarni obrzęd Jezuska Palmowego (wożenia figurki Chrystusa podczas procesji z palmami), który po ostatniej wojnie, po przeszło dwustu latach przerwy, reaktywowany tam został, przez miejscowego proboszcza.

Z Niedzielą Palmową związane były także inne ciekawe zwyczaje, które zachowały się do naszych czasów. Należą do nich np. krakowskie pucheroki ( od łacińs. puer = chłopiec) znana już w XVII w. - zwyczajowa kwesta przedświąteczna krakowskich żaków. W Niedziele Palmową, w Krakowie, pod kościoły przychodzili uczniowie i studenci zwani żakami, stawali na dziedzińcu kościelnym, formowali tam szpalery i oczekiwali na wychodzących z nabożeństwa Krakowian. Gdy tylko ich ujrzeli zaczynali recytować ułożone przez siebie, rymowane teksty, mówiące o trudach i niedolach studenckiego życia, ale zawierające także przechwałki i żarty. Zbierali za to datki pieniężne, za które kupowali sobie jedzenie i grzane piwo. Z czasem zwyczaj ten zawędrował na wieś i dotychczas występuje w Kibicach (w XVII i XVIII w. istniała tam szkoła dla chłopców będąca filią Akademii Krakowskiej) i Zielonkach pod Krakowem. W Niedzielę Palmową chodzą tam grupki uczniów szkół podstawowych, przepasanych słomianymi powrósłami, z umazanymi sadzą twarzami, w wysokich, stożkowatych czapkach ze słomy, przybranych mnóstwem bibułkowych wstążeczek. Obchodzą wszystkie domy i w każdym wygłaszają wesołe, chociaż czasem pozbawione sensu wierszyki:

Ja mały żaczek
wylazłem na pniaczek
a z pniaczka na beczke
stłukłem se pupeczke,
a z tej beczki
baran i owieczki,
a z tego barana mliko i śmietana
a z tej śmietany kościół murowany ..

wołają pucheroki i ciągną dalej swą długą orację prosząc o datki:

Powiadała mi świnia,
Żeście jej zabili syna.
Gospodyni weźcie noża ostrego
i utnijcie kawał nieboszczyka tego,
ale tnijcie daleko od ręki,
byście sobie nie zadali męki.
Dajcie sera, jabłek i trochę grosiwa,
by we święta wielkanocne
była dobra moja godzina.
Jak mi dacie jajek pięć
to będę wasz zięć.
Jak mi nic nie dacie to mnie pogniewacie
i wam garnki porozbijam co na płocie macie!

W każdym domu kwestujący uczniowie przyjmowani są gościnnie i z sympatia, a gospodynie częstują ich ciastem, a do wyłożonych sieczką koszyczków wkładają jajka na zbliżające się święta wielkanocne. W ostatnich latach w pochodach pucheroków chodzą również dziewczynki.

W tradycji ludowej, palma – gałązka zielona jest symbolem sił witalnych i życia, corocznej odnowy roślin i zapowiedzią ich kwitnienia i owocowania. Z palmami, którym przypisywano niezwykłe właściwości dobroczynne, życiodajne, lecznicze i magiczne łączyły się różne zwyczaje.

Jeszcze i dzisiaj, chociaż już tylko dla żartu, połyka się wyjęte z palmy bazie co podobno ma chronić od wiosennych przeziębień i bólu gardła. O zwyczaju tym wspominał nawet Mikołaj Rej z Nagłowic. W całej niemal Polsce smagano się poświęconymi w kościele palmami, dla zdrowia i urody. Wołano przy tym zawsze:

Palma bije, nie zabije
(lub – w innej wersji) palma bije nie ja bije,
za tydzień Wielki Dzień
za sześć noc Wielkanoc

W wielu domach zwłaszcza na wsi, gdzie mieszkają starsi ludzie przywiązani do tradycji, wkłada się palmę za święty obraz lub przybija ją nad drzwiami wejściowymi, aby chroniła od pożaru i wszelkiego zła.

Na południu Polski, na Ziemi Sądeckiej i Rzeszowskiej, w okolicach Tarnowa, cząstki palmy lub zrobione z palm krzyżyki, w Niedzielę Wielkanocną lub w Wielkanocny Poniedziałek, wcześnie rano, wbija się w zagony, w polu i ogrodzie, aby błogosławiły zasiewom, broniły je od gradu i szkodników.

Palma pozostała dotychczas ważnym atrybutem świąt Wielkanocnych. Gdy nadchodzi Niedziela Palmowa w całej Polsce robi się kolorowo i zielono od palm. Pełno ich przy kościołach, w koszach ulicznych sprzedawców, na targowiskach, w sklepach z pamiątkami i kwiaciarniach. Zdobią stoiska i witryny sklepowe i przypominają , że Wielkanoc jest już bardzo blisko, że rozpoczęły się już najważniejsze obchody tego święta.



facebook