Bój o „Kurier Wileński”. O polskie media na Litwie (1)

Teoretycznie jest dobrze. Pod względem ilości tytułów prasa polska na Litwie jest najlepiej rozwinięta ze wszystkich krajów na Wschodzie. Ma do dyspozycji dziennik, dwa tygodniki, miesięcznik i kwartalnik.

Chwalą się tym władze litewskie podkreślając, że takiej ilości tytułów nie mają Polacy w żadnym kraju, w którym są mniejszością na świecie. Teza ta jest prawdziwa, ale jej autorzy zapominają dodać, że prasa polska wychodzi na Litwie nie dzięki władzom litewskim, ale wbrew nim. Polskie tytuły mogą ukazywać się na Litwie tylko dzięki wsparciu otrzymywanemu z Macierzy. Bez tego wszystkie by dawno padły. I tak zresztą cienko przędą, z trudem wiążąc koniec z końcem. W dobie wszechwładnego Internetu, a także zubożenia mieszkańców Wilna i Wileńszczyzny liczba ich czytelników spada. Nakłady wszystkich tytułów są niewielkie. Doszły one już do ściany i żadne programy naprawcze nic tu nie dadzą. Można je tylko dotować lub zlikwidować.

Na Wileńszczyźnie prasy komercyjnej redagować się nie da. Spektakularna plajta „Słowa Wileńskiego”, który na Litwie usiłował stworzyć naczelny „Rzeczpospolitej” Dariusz Fikus i klapa dziennika „Gazeta Wileńska”, inicjatorem utworzenia którego był Czesław Okińczyc jest tego najlepszym przykładem. W bardzo trudnej sytuacji na Litwie znajduje się zwłaszcza „Kurier Wileński”, jedyny dziennik polski na Wschodzie. Pismo ogromnie zasłużone dla podtrzymywania polskości nie tylko na Litwie, ale i w całym byłym ZSRR. Tytuł formalnie powstał w 1989 r., ale de facto jego historia jest znacznie dłuższa, pismo jest bowiem kontynuacją „Czerwonego Sztandaru”. Nazwę zmienił na bardziej neutralną, pozbawioną komunistycznych akcentów.

Zmiana ta nie była oczywiście przypadkowa. Nawiązywała do tytułu, który ukazywał się w przedwojennym Wilnie, okupowanym przez Litwinów. Pierwszy numer dawnego „Kuriera Wileńskiego” ukazał się 2 listopada 1939 r., by po wejściu wojsk radzieckich na Litwę zamienić w „Gazetę Ludową”, a po połączeniu z „Gazetą Codzienną” Józefa Mackiewicza w „Prawdę Wileńską”. Na czele ówczesnego „Kuriera” stał Witold Stankiewicz, choć faktycznie jego pracami kierował Józef Święcicki. Wśród jego autorów byli zaś Henryk Łomiański i Konrad Górski. „Prawda Wileńska” została z czasem zresztą zastąpiona przez „Czerwony Sztandar”. „Kurier Wileński” jest wiec w jakimś sensie kontynuacją obu tytułów. Choć były one organami Komunistycznej Partii Litwy, to przyczyniły się do podtrzymania polskości na Wileńszczyźnie. Swoistą ciekawostką jest, że w zespole „Prawdy Wileńskiej” oprócz działaczy komunistycznych było też sporo osób mających za sobą pracę w konserwatywnym „Słowie”, wydawanym przed wojną przez Stanisława „Cata” Mackiewicza, a także współpracowników „Skamandra”, „Zwrotnicy”, „Wiadomości Literackich”.

„Prawda” została zamknięta w 1949 r., kiedy po zakończeniu ekspatriacji ludności polskiej z Wileńszczyzny, komuniści litewscy, wśród których dominowali ci wychowani na przedwojennej Litwie uznali, że prasa polska jest niepotrzebna, bo na Wileńszczyźnie nie mieszkają Polacy, lecz spolonizowani Litwini, którym należy jak najszybciej umożliwić szybki powrót do litewskiego języka i kultury. Do zwolenników tej teorii należeli m.in. przewodniczący Prezydium Rady Najwyższej Litewskiej SRR Justasa Poleckisa, przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych Miećislovas Gedvilas i minister oświaty Albertas Knyva. Zezwolili oni na ukazywanie się prasy tylko o znaczeniu lokalnym, można by rzec kołchozowym.

Dopiero 1 lipca 1953 r. rozpoczęto ponowne wydawanie dziennika o zasięgu republikańskim p.t. „Czerwony Sztandar”. Gazeta ta była organem KC Komunistycznej Partii Litwy, ale dla tutejszych Polaków miał on, co jest swoistym paradoksem, duże znaczenie moralne i propagandowe. Powołanie tego tytułu było doniosłym krokiem w ówczesnych realiach politycznych. Litwini, którzy po śmierci Stalina zaczęli odgrywać zasadniczą rolę w kadrach Komunistycznej Partii Litwy i wywalczyli dla swojej republiki zwiększenie samodzielności gospodarczej i autonomii kulturalnej, nie chcieli tymi zdobyczami dzielić się z innymi narodowościami. Szczególnie zaś z Polakami, uważając ich za spolonizowanych Litwinów. Do tej pory ukazywały się na Litwie dwa dzienniki, będące organami KC KPL „Tiesa”, wydawana po litewsku i „Sowietskaja Litwa”, drukowana po rosyjsku. Dołożenie do tej dwójki tytułu w języku polskim nobilitowało Polaków, było oficjalnym uznaniem, że na Litwie mieszkają Polacy, którzy powinni mieć swoją własną gazetę w ojczystym języku.

Polacy z Wileńszczyzny uznali, że nie są tylko przedmiotem, będącym obiektem cudzych działań, ale podmiotem, który ma prawo do używania własnego języka. Litewskim nacjonalistom, niezależnie od barw politycznych nie było to w smak. Nie bez znaczenia był też fakt, że nowe pismo było redagowane w języku polskim, a nie tłumaczone z rosyjskiego. Zespół „Czerwonego Sztandaru” by od początku złożony z Polaków. Choć pismo stanowiło organ KC KPL Litwy i przez władze było traktowane jako tuba propagandowa, to jednak z biegiem lat pismo krzepło i poruszało problemy ludności polskiej. W latach sześćdziesiątych gazeta zaczęła się nawet reklamować plakatem „Nasz dziennik – w każdej polskiej rodzinie”. Bardzo ważną rolę w „Czerwonym Sztandarze” pełniła „Trybuna Nauczycielska”, w której drukowano materiały pomocnicze do nauki języka polskiego i literatury. Miała ona ogromne znaczenie, bo podręczników do nauki języka polskiego stale brakowało. Podobną rolę odgrywała rubryka „Szata Myśli Naszych”, poruszająca problemy związane z poprawnością językową. Prowadzili ją Pracownicy Instytutu Pedagogicznego w Wilnie, zwracając czytelnikom uwagę na najczęściej popełniane błędy językowe.

Rolę trudne do przecenienia dla zachowania kultury polskiej na Litwie miały kółka literackie, funkcjonujące przy redakcji „Czerwonego Sztandaru”, wokół których ogniskował się polski ruch literacki na Litwie. To dzięki nim ukształtowało się na nowo na Wileńszczyźnie polskie środowisko twórcze, zwłaszcza zaś grupa poetów. W 1985 r. dzięki zabiegom redaktora naczelnego „Czerwonego Sztandaru” Stanisława Jakutisa ukazała się antologia poetycka, skupionego przy niej środowiska zatytułowana „Sponad Wilii cichych fal”, pierwsza tego typu publikacja w powojennej Litwie. Mimo dużego nakładu i dodruku , jej nakład został dosłownie rozchwytany.

„Czerwony Sztandar” był też w sowieckim okresie, z czego niewiele osób zdaje sobie sprawę, łącznikiem między Polakami zamieszkującymi ZSRR. Dzięki niej Polacy z Kazachstanu, Syberii, Ukrainy, Białorusi mogli się ze sobą kontaktować. Redakcja tworzyła bowiem bazę adresowana do Polaków żyjących w Związku Radzieckim. Baza ta stała się świetnym narzędziem do prowadzenia pomocy Polakom na Wschodzie. Członkowie różnych grup nieformalnych, funkcjonujących w kraju, uzyskiwały namiary na osoby, do których mogły przesyłać literaturę polską, religijną itp. „Czerwony Sztandar” był sprzedawany w salonach EMPIK i każdy zainteresowany Polakami na Wschodzie mógł go kupić.

W zespole „Czerwonego Sztandaru” zaczęło też stopniowo kształtować się środowisko polskich liderów. Dziennikarze gazety mogli odwiedzać Polskę. Utrzymywali kontakty z niektórymi polskimi redakcjami i agencjami, mieli znacznie większą wiedzę o procesach zachodzących w Polsce, a także o zmianach zachodzących w ZSRR. W 1986 r. władze litewskie zdobyły się wobec „Czerwonego Sztandaru” na piękny gest, do czego przyczynił się pośrednio Wojciech Jaruzelski. Wiedząc, że podczas swojej wizyty w Wilnie zamierza on odwiedzić redakcję gazety, w ekspresowym tempie przeniosły ją do „Domu Prasy”. Dotychczas gnieździła się ona w ciasnej kamienicy. Przeprowadzka ta miała nie tylko dla redakcji, ale dla polskiej mniejszości spore konsekwencje. Dom Pracy miał bowiem salę koncertową, którą Polacy mogli wykorzystywać dla swoich imprez. Od 1987 r., kiedy na Litwę dotarła pierestrojka, „Dom Prasy” stał się ośrodkiem wokół którego zaczęło koncentrować się odradzające się życie polskie. To właśnie dziennikarze „Czerwonego Sztandaru” rozpoczęli walkę o poprawę sytuacji Polaków w republice. To właśnie z ich inicjatywy powołano pierwszą w Związku Sowieckim organizację, czyli Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne Polaków na Litwie, na której czele stanął Jan Sienkiewicz. Głównymi jego aktywistami obok Sienkiewicza byli dziennikarze: Katarzyna Marczuk, Henryk Mażul, Władysław Strumiło, Romuald Mieczkowski, Wojciech Piotrowicz, Jan Ciechanowicz – stały współpracownik pisma i naukowiec. W gazecie dla nowego stowarzyszenia utworzona została specjalna rubryka, będąca biuletynem organizacji. Zaczęła ona prowadzić też akcje dążące do pobudzenia polskiego odrodzenia. Jedna z nich zakończyła się spektakularnym sukcesem. Doprowadziła bowiem do gwałtownego wzrostu liczby uczniów, wstępujących do polskich szkół.

Ogromnym sukcesem „Czerwonego Sztandaru” była też akcja podjęta w obronie Cmentarza na Rossie. Władze litewskie chciały przez jego dolną część, na której znajdowała się kwatera żołnierzy poległych w 1920 r. przeprowadzić drogę. Protesty czytelników „Czerwonego Sztandaru” napływające do redakcji i publikowane na jego łamach spowodowały, że władze wycofały się z tego niefortunnego pomysłu. W grudniu 1988 r. na łamach „Czerwonego Sztandaru” ruszyła rubryka „Kronika pamięci: wileńskie ślady na drogach cierpień”. W jej ramach zostało opublikowanych kilkaset relacji, wspomnień i świadectw mieszkańców Wileńszczyzny zesłanych na Sybir, a także żołnierzy Września i Armii Krajowej. Była to pierwsza tego typu akcja na Litwie, która miała bardzo dalekosiężne skutki. Spowodowała m.in. , że została założona Polska Sekcja Wileńskiej Wspólnoty Więźniów Politycznych i Zesłańców. W Wilnie i innych miejscowościach Wileńszczyzny zaczęto stawiać też krzyże i inne pomniki ku czci zesłańców i ofiar wojny i stalinowskich represji. Kolejne tabu zostało przełamane. Akcja zapoczątkowana przez „Czerwony Sztandar” odświeżyła też związki między dawnymi mieszkańcami Wileńszczyzny, a ich rodzinną ziemią. Znaczna część z kilkuset relacji opublikowanych przez „Czerwony Sztandar” została nadesłana przez czytelników z Polski.

Cdn.

Marek A. Koprowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 
  • Wspierają nas:
  • Copyright by Stowarzyszenie Wspólnota Polska
  • Strona finansowana przez SENAT RP