2019-06-30 UNIA LUBELSKA - 450 rocznica Polska

Uroczysta Msza św. z modlitwą ekumeniczną, nadzwyczajna sesja rady miasta, spotkania z Polakami zza wschodniej granicy, szereg wydarzeń kulturalnych składa się w Lublinie na główne obchody 450. rocznicy zawarcia Unii Lubelskiej. W organizację wydarzeń w Lublinie aktywnie włączyły się parlamenty trzech państw (Polski, Litwy i Białorusi), miasta partnerskie i zaprzyjaźnione, w tym oczywiście Wilno, a także delegacje między innymi z Łotwy, Czech, Estonii oraz Węgier, lubelskie szkoły i uczelnie oraz wiele instytucji naukowych i kulturalnych w kraju i za granicą.

Na główne obchody jubileuszu wybrano daty nieprzypadkowe: 28 czerwca – dzień przyjęcia unii w 1569 roku, i 4 lipca – datę ratyfikowania jej przez króla Zygmunta Augusta. Większość wydarzeń odbywa się w miejscu symbolicznym – na Placu Litewskim, którego nazwa upamiętnia tradycję obozowania posłów litewskich podczas sejmu lubelskiego w roku 1569. Jest to również miejsce, gdzie znajduje się pomnik Unii Lubelskiej.

Niedzielne uroczystości rozpoczęły się Mszą św. z modlitwą ekumeniczną w Bazylice oo. Dominikanów i uroczystą sesją Rady Miasta Lublin, z udziałem licznych delegacji zagranicznych i zaproszonych gości. Po sesji wyruszył barwny, renesansowy korowód z Zamku Lubelskiego na Plac Litewski.


SPOTKANIE Z POLONIĄ I POLAKAMI ZZA GRANICY

W ramach uroczystości marszałek Senatu Stanisław Karczewski spotkał się z reprezentantami Polonii i Polaków zamieszkałych poza granicami Ojczyzny. Obecni byli przedstawiciele 20 krajów z 5 kontynentów oraz młodzież Polska zza wschodniej granicy przebywająca na Lubelszczyźnie w ramach akcji Stowarzyszenia "Wspólnota Polska" "Lato z Polską" m.in z Litwy, Mołdawii, Rosji, Ukrainy, Kazachstanu.



Marszałek zapraszał młodzież do Polski, zachęcał do podtrzymywania więzi z krajem i do studiowania w Polsce.

„Zależy nam na tym, by Polacy żyjący za granicą utrzymali kontakt z krajem ojców, chcemy przybliżać Polskę Polakom z zagranicy” – mówił marszałek. Dodał, że Polonia jest zróżnicowana, ale spotkania z Polakami żyjącymi za granicą są zawsze wzruszające. Wyraził nadzieję, że Polacy w swoich krajach zamieszkania będą się organizowali, poznawali polską kulturę i dziedzictwo i chwalili się Polską na świecie.

S. Karczewski podkreślił, że spotkanie ma miejsce w pięknym mieście Lublinie. „Spotykamy się dla uczczenia dla nas Polaków ważnej daty, ale równie ważnej dla innych narodów, które unia obejmowała. „To jest nasze święto – Polaków, Białorusinów, Ukraińców” - powiedział. Wspominamy dorobek Unii, dzielimy się doświadczeniami, które dała nam Unia. Dwa podstawowe cele, dla których unia została zawarta są teraz realizowane w ramach Unii Europejskiej - bezpieczeństwo dzięki NATO i współpracy z USA. Unia lubelska także dawała nam poczucie bezpieczeństwa. Drugi cel to był rozwój naszych państw i teraz też nam o to chodzi – mówił marszałek.

Marszałek podziękował młodzieży za to, że przyjeżdża do Polski, że zachowuje język polski, podtrzymuje wiarę, czyli to co nas łączy i stanowi o wielkiej wspólnocie narodowej tworzonej przez Polaków w kraju i za granicą.

„Zależy nam na kontaktach z młodzieżą, na tym, by uczyła się języka, żeby poznawała polską kulturę, żeby przyjeżdżała i tu na miejscu dotykała polskiej historii, spotykała się z rówieśnikami i zakochiwała się w Polsce” – mówił marszałek.

Zaznaczył, ze czwarty rok sprawuje, jako marszałek, pieczę nad Polonią i Polakami za granicą i przede wszystkim wsłuchuje się w głos rodaków poza granicami i prowadzi z nimi dialog, by coraz lepiej dbać o naszych rodaków poza granicami. Dodał, że w Polsce jest konsensus polityczny w kwestii Polonii – wszyscy się zgadzają, że te kontakty i zachowanie więzi jest potrzebne.

Marszałek mówił też, o wyrzutach sumienia, które odczuwa Polska, że nie zamknęła do tej pory procesu repatriacji. „Staramy się usprawnić ten proces, chcemy to zrobić z samorządowcami. Zabiegamy o to, by w każdym województwie powstał ośrodek dla repatriantów.





DZIEDZICTWO UNII LUBELSKIEJ

W lubelskim Centrum Spotkania Kultur marszałkowie Sejmu Marek Kuchciński i Senatu Stanisław Karczewski oraz przedstawiciele parlamentów państw historycznie związanych z Unią Lubelską - Polski, Litwy, Łotwy, Czech, Estonii, Białorusi, Węgier, Mołdawii, a także ambasady Gruzji i Ukrainy, jak też przedstawiciele Polonii i Polaków z zagranicy - w tym młodzież w akcji Stowarzyszenia "Wspólnota" - "Lato z Polską, uczestniczyli w głównych obchodach upamiętniających 450. rocznicę zawarcia Unii Lubelskiej.

Uroczyste spotkanie Zgromadzenia Polska-Litwa oraz debata przewodniczących parlamentów poświęcona została znaczeniu dziedzictwa Unii lubelskiej dla współczesnych narodów i państw.

Otwierający debatę marszałek Sejmu Marek Kuchciński powiedział, że Unia Lubelska była epokowym wydarzeniem, na wiele lat określiła porządek polityczny i ład społeczny w Europie Środkowej. „Dzięki niej powstała bowiem Rzeczpospolita Obojga Narodów – podmiot polityczny, który stanowił rzadki przykład udanego kompromisu pomiędzy różnymi narodami, ziemiami, religiami, kulturami i językami” - wskazał marszałek Sejmu.

Przypomniał, że państwo polsko-litewskie było w tamtych czasach „wyjątkiem politycznym i ustrojowym w skali całej Europy, w której standardem stawały się rządy absolutystyczne i zasada +czyj kraj, tego religia+”. „Rzeczpospolita była zaprzeczeniem tych tendencji, dlatego stała się atrakcyjna dla wielu ludzi” - powiedział Kuchciński.

Jego zdaniem Unia Lubelska - oparta m.in. na ochronie wspólnych wartości, jako podstawy współpracy narodów oraz na poszanowaniu różnorodności i tradycji poszczególnych państw – zawiera wiele wzorców dla współczesnej polityki międzynarodowej.

Listy do uczestników debaty wystosowali prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.

Prezydent podkreślił w liście - który odczytał szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski - że Unia Lubelska to „wielkie dzieło naszych przodków, będące świadectwem głębokiej mądrości politycznej, wizjonerskiego myślenia i obywatelskiej odpowiedzialności, a jednocześnie umiejętności budowania dobra wspólnego na drodze dialogu”.

Według prezydenta akt unii obecnie „stanowi inspirację do tworzenia pomyślnej przyszłości naszego regionu i jednoczącego się kontynentu”. Jego zdaniem Unia Lubelska była prawdziwym fenomenem na skalę europejską, a jej tradycja i dorobek wywarły silny, pozytywny wpływ na ukształtowanie się tożsamości środkowoeuropejskiej i na ugruntowanie zasad wolności. „Kiedy polityką międzynarodową rządziły wówczas przede wszystkim interesy dynastyczne, autorytaryzm i przemoc silniejszych nad słabszymi, czego liczne dowody można było znaleźć na wschodzie i zachodzie, unia polsko-litewska powstała na drodze dwustronnego porozumienia, równości praw i wzajemnego poszanowania” – napisał Duda.

Podkreślił też, że Unia Lubelska nie została nigdy formalnie zerwana, a kres jej istnieniu położyła zewnętrzna agresja. „Chociaż nie zawsze bieg spraw w tym państwie wyrażał ideały, jakie położono u jego fundamentów, to przecież nie było kwestią przypadku, że przetrwało ono niemal 250 lat, odnosząc liczne tryumfy i sukcesy” – zaznaczył prezydent.

Premier Mateusz Morawiecki w liście do uczestników obchodów 450. rocznicy Unii Lubelskiej – który odczytał wicepremier Jacek Sasin – podkreślił, że Unia Lubelska to dziedzictwo wolności, demokracji, parlamentaryzmu, poszanowania innych narodów wynikającego ze świadomości różnic i kulturowej odmienności. "Jako Polacy możemy być z tego dumni" - podkreślił szef rządu.

Zaznaczył, że „w dziejach Europy nie sposób znaleźć przykładu dwóch krajów, które zawarłyby równie trwały sojusz poprzez negocjacje i argumentacje". „W momencie jego ustanawiania był to kompromis polityczny daleko wyprzedzający swą epokę, akt którego skutki znacząco wykroczyły poza znaczenie polityczne czy gospodarcze. To wspaniałe, dalekowzroczne i ambitne porozumienie przez wiele dekad kształtowało historię i tożsamość tej części naszego kontynentu" - podkreślił Mateusz Morawiecki w liście.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski ocenił, że istotą dziedzictwa Unii Lubelskiej jest wolność. „Rzeczpospolita była bowiem największą w ówczesnym świecie wspólnotą polityczną ludzi wolnych. Była monarchistyczną republiką lub, jak to woli - republikańską monarchią. Tworzyły ją ponadetniczny i polityczny naród szlachecki łączący w sobie wszystkie jej etnosy i wszystkie wyznania. Należało do niego ok. 10 proc. jej mieszkańców; cieszyli się oni pełnią praw politycznych. Podlegali tylko takim panom, których sami za królów chcieć mieli" - powiedział Karczewski, przypominając też, że od 1573 roku tron Rzeczypospolitej Obojga Narodów był elekcyjny. "Każdy obywatel, czyli szlachcic, mógł osobiście uczestniczyć w wyborze króla w wolnej elekcji i każdy mógł być na króla wybrany" - dodał.

Marszałek Senatu zwrócił także uwagę, że Unia Lubelska wiązała się z obroną przed zagrożeniem ze strony Moskwy. "Tak, były to czasy gdy o tym, kto będzie w ówczesnym NATO decydowano w Wilnie i w Krakowie" - powiedział Karczewski, wskazując także na dzisiejszą współpracę militarną w ramach wschodniej flanki NATO.

Przewodniczący Sejmu Litwy Viktoras Pranckietis ocenił, że Unia Lubelska, była jednym z największych wydarzeń w całej Europie. "Akt powołujący Unię świadczył o innowacyjnym myśleniu prawnym" - stwierdził.

Przewodniczący Seimasu stwierdził, że unia polsko-litewska - prekursorka Unii Europejskiej - zaproponowała "model rozwijania relacji międzynarodowych”. Sojusz ten - jak mówił - pokazywał również, że nasze kraje mogą być tolerancyjne i mogą brać pod uwagę interesy obu państw.

Pranckietis podkreślił także, że obecnie Polska i Litwa odgrywają ważną rolę w procesach politycznych w Europie. Jak zaznaczył, ważne jest, abyśmy dalej koncentrowali się na wspólnych celach. Wskazał, że Polska i Litwa wspólnie działają m.in. w sprawie Ukrainy i jej integralności terytorialnej.

Przewodniczący litewskiego Sejmu ocenił, że m.in. aneksja Krymu czy wojna w Donbasie, zmieniły poczucie bezpieczeństwa w naszej części Europy, a zagrożenie ze strony Rosji jest realne. Dlatego - jak mówił - szczególne znaczenie ma wzmocnienie wschodniej flanki NATO i zwiększenie zdolności obronnych w tym regionie Europy. Pranckietis pogratulował Polsce niedawnego podpisania porozumienia z USA m.in. ws. wzmocnienia obecności wojsk amerykańskich w Polsce. "To będzie korzystne dla regionu" - ocenił.

"Uczmy się z naszej przeszłości, unikajmy liberum veto, dążmy do szerokiej jedności" - podsumował przewodniczący Seimasu.

Głos w debacie zabrała też przewodnicząca Sejmu Łotwy Inara Murniece, która wskazała, że Unia Lubelska była pierwszą formą europejskiej integracji, „miała silną tradycję parlamentaryzmu, tolerancji religijnej oraz różnorodności kulturowej”. Murniece zaznaczyła, że obecnie w ramach Krajów Bałtyckich kwitnie współpraca m.in. we wzmacnianiu bezpieczeństwa w regionie, bezpieczeństwa energetycznego, transportu. "Razem tworzymy Unię" - powiedziała, dodając że obecnie kraje regionu wspólnie muszą przeciwstawiać się różnym problemom, takim jak np. kryzys finansowy, terroryzm, agresja rosyjska na Ukrainie.

Z kolei wiceprzewodniczący Zgromadzenia Narodowego Węgier Janos Latorcai podkreślił, że Unia Lubelska zapewniała warunki pokojowego współżycia różnym grupom etnicznym i religijnym. Dodał też, że ocena tego okresu przez poszczególne państwa nie jest jednoznaczna. Podkreślił też, że jeśli chodzi np. "o uznanie suwerennych narodów, dzisiejsze przewodnictwo UE mogłoby się wiele nauczyć".

Szef Zgromadzenia Bałtyckiego Janis Vucans wskazał natomiast, że wspólnym zadaniem krajów regionu jest "studiować historię i uczyć się na jej podstawie". "Razem jesteśmy silniejszy a nasz głos jest bardziej słyszalny" - powiedział.

Po debacie zaprezentowano okolicznościowy znaczek pocztowy z okazji 450-lecia Unii Lubelskiej. Na znaczku jest fragment obrazu Jana Matejki „Unia Lubelska”, który powstał w 1869 roku dla uczczenia 300. rocznicy podpisania aktu Unii Lubelskiej.





Stowarzyszenie "Wspólnota Polska", PAI
Zdjęcia © Agata Pawłowska PAI


UNIA LUBELSKA

Unia Lubelska została zawarta 1 lipca 1569 r. pomiędzy Koroną Królestwa Polskiego a Wielkim Księstwem Litewskim. Była to jedyna tego rodzaju umowa na świecie. Połączyła ona dwa odrębne Państwa w jedno, zwane Rzeczpospolitą Obojga Narodów.

Była to wola zawarcia unii wolnych z wolnymi, równych z równymi” – jak ją określił Marek Kuchciński, marszałek Sejmu RP.

Pierwsza Unia polsko-litewska została zawarta 14 sierpnia 1385 r. Na jej mocy Korona Polska i Wielkie Księstwo Litewskie miały wspólnego władcę. Przez następne 200 lat Unia ta była zacieśniania, a następnie rozluźniana, aż ostatecznie podpisano Unię Lubelską. Główną przyczyną wzmocnienia Unii był brak królewskiego potomka, który kontynuowałby dzieło Jagiellonów.

Od dnia zawarcia Unii Korona i Litwa miały wspólnego monarchę wybieranego przez obydwa narody na wolnej elekcji. Monarcha zostawał jednocześnie Królem Polski i Wielkim Księciem Litewskim. Powołano wspólny Sejm, w skład którego wchodziła izba poselska ze 120 posłami Korony i 48 posłami Litwy, oraz izba senacka, składająca się ze 113 senatorów Korony i 27 senatorów Litwy.

Unia Lubelska wymusiła na stronach wspólną politykę zagraniczna i obronną. Wprowadziła też jednakową walutę i wspólny herb. Oddzielne pozostawały skarb, urzędy centralne i dostojeństwa z takimi samymi zakresami kompetencji, a także wojsko i sądownictwo. Dodatkowo zniesiono zakaz nabywania przez Polaków dóbr na Litwie.

Warto zauważyć, że parlamenty Polski i Litwy uczciły rocznicę Unii rezolucją podkreślającą znaczenie tego dokumentu. Napisano w nim m.in. „Akt zawarcia unii stanowił dowód nie tylko praktycznej realizacji idei epoki renesansu, ale też nowatorskiej myśli prawnej oraz świadectwo dojrzałości politycznej elit politycznych obu państw. Na sejmie w Lublinie powołano do życia wspólnotę wielonarodową i wieloreligijną, zbudowaną na wartościach republikańskich, na idei tolerancji, politycznych negocjacji i wzajemnego poszanowania. Rzeczpospolita Obojga Narodów stała się pomostem pomiędzy Wschodem a Zachodem, ostoją demokracji i prawdziwym Antemurale Christianitatis (Przedmurzem Chrześcijaństwa)


Unia lubelska – obraz olejny namalowany przez Jana Matejkę w 1869.
Kompozycja skupia się na ceremonii zaprzysiężenia unii w renesansowym wnętrzu zamku w Lublinie.





facebook