2013-02-21 USA: “Afryka dzika” na harcerskim kursie Stany Zjednoczone Ameryki

Komendanci i jednocześnie hufcowi z zachodnich części Stanów Zjednoczonych: hm. Anna Pisańska – szefowa żeńskiego hufca "Mazowsze" i hm. Patrycjusz Grobelny – komendant męskiego hufca "Kraków" – zorganizowali w dniach 8-10 lutego 2013 roku, w pobliżu północnokalifornijskiej miejscowości Los Altos, kurs dla zastępowych i przybocznych – najmłodszych liderów harcerstwa.

Hasło kursu "Afryka dzika" zostało zaczerpnięte z życia założyciela skautingu Lorda Boden Powella. Głównymi bohaterami było 24 kilkunastoletnich uczestników, którzy zjechali z Kolorado, Arizony oraz południowej i północnej Kalifornii: Agata Gołuszek, Agnieszka Witanis, Wiktoria Musiał, Zosia Winkel, Adriana Babicz, Krysia Tuszyńska, Basia Czarnecka, Aghata Augustyńska, Agnieszka Nogalska, Brianna Stelmaszczyk, Weronika Nieborek, Kinga Lewandowska, Karolina Ryncarz, Adaś Warda, Dylan Wilczkowiak, Daniel Kopeć, Tomek Tuszyński, Jakub Kozioł, Jakub Nogalski, Paweł Gertych, Oscar Operacz, Mateusz Marciszewski, Eryk Lewandowski oraz Sebastian Buraś. Dziś jeszcze zastępowi i przyboczni, a jutro być może komendanci i naczelnicy, podzieleni zostali na cztery afrykańskie zastępy: "Epiphane", "Rufuro", "Paluku" i "Nyah", w których wspólnymi siłami rozwiązywali zadania, szlifowali swe wiadomości, stawali do apelów i cieszyli się swym koleżeństwem.

Oprócz komendantów, wykłady na temat zasad prowadzenia zastępów, organizowania zabaw, majsterkowania, harcerskiej symboliki, obrzędów i tradycji, podejmowania decyzji, regulaminów i nieodzownej musztry, prowadzili: hm. Zbigniew Pisański, hm. Krystyna Chciuk, hm. Kazimierz Sobczak, hm. Renia Skwaruzyńska, hm. Marek Skwarużyński oraz hm. Ryszard Urbaniak. Wszelką pomocą służyli pwd. Ania Matyska oraz pwd. Kasia Grobelna. Zaplecze pyszno-kuchenne zorganizowały niezastąpione: hm. Iwona Urbaniak oraz prezeska koła przyjaciół harcerstwa z Martinez Irena Grobelna. Obserwowali oraz pomagali w zajęciach (i nie tylko) druhowie Janusz Białek wraz z Ziemowitem Darskim.

W sobotni wieczór zawitał do nas kapelan Okręgu ZHP na teren Stanów Zjednoczonych ksiądz hm. Stanisław Żak, który odprawił mszę świętą oraz spędził z nami sporo czasu przy tradycyjnym kominku. Jest on jednym z tych, na których zawsze można liczyć.

Mając okazję w ostatnich kilku latach uczestniczenia w kursach dla instruktorów zaobserwowałem ogromne oddanie idei harcerstwa przez dorosłych. Ten kurs jednak był swoisty. Młodzież ma w sobie coś tak żywiołowego, tak prawdziwego, że trudno by było nawet kopiować to dorosłym. Tryskają energią i potrafią się wspaniale bawić, okazują znudzenie gdy wykłady są nużące, uśmiechają się i chłoną wiedzę z entuzjazmem, gdy dowiadują się czegoś nowego i ciekawego. Z pewnością tego typu szkolenia muszą być powtarzane co dwa, trzy lata. Metoda harcerska wymaga od nas szkolenia liderów, którzy będą przekazywali wiedzę swym rówieśnikom i młodszym.


Raz jeszcze – w imieniu dzieci i rodziców – przekazuję słowa podziękowania przede wszystkim organizatorom tego kursu, wszystkim tym, którzy wsparli go, aby doszedł do celu, poświęcili swój czas, swą energię, swe serce.

Żyjemy w USA, ale mamy wszyscy pierwszą ojczyznę – Polskę. Nosimy ją na dnie naszych serc. Słysząc młodzież mówiącą wspaniale po polsku, znającą historię, geografię, działającą w harcerstwie wiem, że nigdy ona – nasza Polska – nie zaginie.
Czuwaj!

hm. Ryszard Urbaniak

Źródło: Nowy Dziennik


SWP



facebook